Czego nie powinny jeść dzieci

Czego nie powinny jesc dzieci

Zbilansowana dieta to jeden z filarów profilaktyki prozdrowotnej. Wypracowywanie tzw. dobrych nawyków żywieniowych ma szczególne znaczenie w przypadku kilkulatków. Od najmłodszych lat warto w taki sposób urozmaicać jadłospis maluchów, by w późniejszym okresie życia nie miały problemów natury zdrowotnej. To istotne nie tylko z uwagi na dostarczanie niezbędnych witamin i minerałów czy „pilnowanie”, by posiłki mieściły się w zalecanych normach kalorycznych.

Nauczenie się, czego nie powinny jeść dzieci powinno być jednym z podstawowych obowiązków opiekunów. Dzięki temu już od pierwszych miesięcy dziecko przyzwyczai się do zdrowej żywności i nie będzie odczuwało potrzeby sięgania po przekąski, które mogą być tuczące, wysokoprzetworzone czy po prostu bezwartościowe z dietetycznego punktu widzenia.

W jadłospisie malucha z pewnością nie powinny znajdować się:

  • wszelkie ciastka, batony oraz wafelki – cechuje je nie tylko wysoka zawartość cukrów prostych, ale i tłuszczów – najczęściej z kwasami tłuszczowymi typu trans. Ten rodzaj lipidów wpływa na podwyższenie poziomu „złego” cholesterolu we krwi, co w późniejszym wieku zwiększa skłonności do chorób układu sercowo – naczyniowego. Warto uzmysłowić sobie, że słodkie masy składają się głównie z tłuszczy. Dotyczy to także wszelkich smarowideł do kanapek, typu nutella. Do tego batony czy czekoladki są niezwykle kaloryczne. Jedna porcja może osiągać nawet 500 kcal, czyli około 1/3 dziennej normy kalorycznej dla kilkulatka. Jeśli nasze dziecko ma niepohamowany apetyt na słodki smak można zastąpić dostępne w sklepach batony tymi przyrządzonymi samodzielnie, z wartościowych składników oraz dosładzanych miodem, który co prawda zawiera ponad 320 kcal w 100 gramach, jednak jest o wiele zdrowszy niż cukier;
  • pozornie zdrowe, dosładzane produkty, jak serki homogenizowane, jogurty owocowe, płatki do mleka czy zagęszczane soczki i inne napoje reklamowane jako „idealne dla dziecka”. Cóż – w rzeczywistości dostarczają one nie tylko nadmiernych ilości cukrów, ale nierzadko również konserwantów, polepszaczy smaku, sztucznych barwników;
  • przetworzone wędliny, parówki, pasztety – najczęściej powstają one z drobno zmielonych składników – nie tylko mięsa, ale również odpadków nie nadających się do spożycia w innej formie. Dodatkowo tego typu żywność często zawiera genetycznie modyfikowaną soję (a więc GMO), emulgatory i konserwanty, a ilość soli w jednej porcji przekracza codzienną normę spożycia sodu;
  • pieczywo z tzw. „polepszaczami”. W sklepach nie brakuje drożdżówek czy nawet bułeczek produkowanych „dla dzieci”, które zawierają emulgatory, konserwanty, regulatory kwasowości, a przede wszystkim mnóstwo cukru oraz przetworzone tłuszcze i sztuczne barwniki. Lepiej znaleźć zaufaną piekarnię, w której w skład chleba wchodzi mąka, zakwas, sól oraz ewentualnie ziarna i woda. Chleb i bułki można piec również samodzielnie – wbrew pozorom nie jest to trudne i wcale nie wymaga posiadania specjalnego piekarnika czy maszynki do rozrabiania składników;

Czego nie powinny jesc dzieci

  • produkty z puszki. Teoretycznie tuńczyk jest zdrowy – jednak ten w postaci puszkowanej może zawierać substancje szkodliwe dla organizmu, takie jak bisfenol. Nad jego działaniem nadal trwają badania, ale już wiadomo, że wpływa negatywnie na zdolność do koncentracji. Dodatkowo aluminium, z którego zrobione są na ogół puszki kumulowane jest w organizmie i w przyszłości może powodować większą skłonność do chorób układu nerwowego;
  • wśród napojów, jakich nie należy podawać dziecku znajdują się nie tylko te gazowane i dosładzane. Szkodliwe są także rozpuszczalne herbatki „z witaminami”. Oprócz tych witamin dostarczają bowiem znacznych ilości cukrów prostych, barwników, konserwantów. Lepiej jest nauczyć pociechę pić wodę oraz zwykłe napary – np. z hibiskusa, liści zielonej herbaty etc.

Dodaj komentarz