Okrąglutkie, pucołowate, czy po prostu…chore? Problem otyłości wśród dzieci.

Jesteśmy społeczeństwem nie tylko starzejącym się, ale i tyjącym. Postęp naukowy i technologiczny oraz idący za nim rozwój profilaktyki i świadomości w kwestii chorób i ich leczenia wcale nie uchronił nas przed gwałtownym rozprzestrzenianiem się wielu banalnych, zdawałoby się, a jednak bardzo groźnych schorzeń. Choćby otyłość – jeszcze kilkaset lat temu postrzegana jako przejaw dobrobytu, oznaka zamożności, dziś słusznie uważana jest za prawdziwą plagę, która swoim zasięgiem obejmuje większość, o ironio, wysokorozwiniętych państw bogatego Zachodu. I choć zdajemy sobie już dziś sprawę z tego, że z nadprogramowych kilogramów trzeba się raczej leczyć, aniżeli cieszyć, to jednak wciąż nie możemy uporać się z chorobą, która z roku na rok zatacza coraz szersze kręgi. Nie bez przyczyny mówi się obecnie już nie tyle o epidemii, co pandemii otyłości. Wyjątkowo niebezpieczna i niestety równie powszechna jest otyłość dziecięca, która w naszym kraju w ciągu ostatnich dekad urosła do rangi palącego problemu. Jak pokazują statystyki, polskie dzieci tyją najszybciej w Europie, co daje katastrofalne prognozy na przyszłość. Otyłe dzieci to w przyszłości otyli dorośli – pozbycie się złych nawyków żywieniowych i diametralna zmiana stylu życia nie jest wszak możliwa do zrealizowania z dnia na dzień, a droga do wyzdrowienia jest trudna i wymaga wielu wyrzeczeń.

Komputer zamiast boiska, czekolada zamiast obiadu

Jak mówi znane przysłowie, „czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”. Owa ludowa mądrość sprawdza się doskonale w przypadku naszych, kształtowanych od najmłodszych lat, przyzwyczajeń w kwestii odżywiania oraz aktywności fizycznej. Nie jest tajemnicą, że u dzieci, które zamiast po owoce sięgają po batoniki i słone przekąski, a od gry w piłkę wolą gry komputerowe i play station, ryzyko nadwagi, a nawet otyłości wzrasta wielokrotnie. Najczęstszą, a zarazem najbardziej prozaiczną przyczyną problemu z wagą u maluchów jest bowiem zła dieta i brak ruchu. Uwielbiane przez dzieciaki chipsy, ciastka i słodkie drożdżówki to prawdziwe bomby kaloryczne, które zawierają nie tylko niebotyczną ilość cukru i soli, ale dodatkowo całe mnóstwo substancji konserwujących, sztucznych barwników i chemicznych dodatków wzmacniających smak i aromat. Wystarczy dołączyć do tego wielogodzinne siedzenie przed komputerem przy praktycznie zerowej aktywności fizycznej i na rezultaty nie trzeba długo czekać. A przecież wielu młodych ludzi całe dzieciństwo spędza z paczką chrupek w jednej ręce i pilotem od telewizora w drugiej. O odpowiednią dietę pociech zadbać powinni zatem rodzice. Gorzej, jeśli sami nie przykładają wagi do tego, co znajduje się na ich talerzu, a zamiast gotowanych potraw wybierają fast-foody i jedzenie z puszki.

Tarczycy zgubny wpływ na wagę

Jak wynika z badań Instytutu Żywności i Żywienia, w Polsce otyłych dzieci jest obecnie ponad 20 proc. Przerażające statystyki, według których choruje już co piąte dziecko, nie biorą się jednak znikąd. Wspomniane złe nawyki żywieniowe i fatalne wzorce wyniesione z domu to nie wszystko. Za nadmierną masę ciała w pewnym stopniu odpowiada też genetyka, a w niektórych przypadkach – inne schorzenia wywołujące otyłość, np. cukrzyca. Największym winowajcą jest jednakowoż mały, niewinnie wyglądający gruczoł, czyli tarczyca, zaburzenia funkcjonowania której należą do najczęstszych przyczyn występowania nadwagi – zarówno u dzieci, jak i dorosłych. Niedoczynność tarczycy to schorzenie, które nader często konotuje z otyłością. Wszystkiemu winne jest spowolnione wówczas tempo przemiany materii, co ma bezpośrednie przełożenie na gromadzenie tkanki tłuszczowej. Efekt? Błyskawiczne przybieranie na wadze, nawet przy zbilansowanej diecie i optymalnej aktywności fizycznej, a oprócz tego permanentne zmęczenie i senność, przewlekłe zaparcia, łamliwość włosów. Utrzymanie wagi w normie przy chorej tarczycy jest niezwykle trudne i wymaga od pacjenta bardzo dużo pracy i samokontroli. U niezdiagnozowanych dzieci cierpiących na niedoczynność tarczycy bardzo często zauważa się najpierw drastyczne pogorszenie wyników w nauce spowodowane osłabieniem i zaburzeniami koncentracji. W połączeniu z nagłym tyciem objawy te tworzą książkowy obraz niedoczynności tego znikomego, ukrytego w przednio-dolnej części szyi, gruczołu.

Wyleczyć dziecko z otyłości

Aby rozpocząć leczenie, najpierw rodzice powinni zatem udać się z maluchem do endokrynologa, który wykluczy niedoczynność tarczycy. Badanie stężenia TSH (tyreotropiny) we krwi pozwoli stwierdzić, czy tarczyca funkcjonuje w prawidłowy sposób i ewentualnie poddać małego pacjenta farmakoterapii. Jeżeli natomiast po wykonaniu wszelkich badań lekarze nie stwierdzą obecności żadnej choroby odpowiedzialnej za przybieranie dziecka na wadze, należy wziąć sprawy we własne ręce. Recepta na wyzdrowienie jest bowiem banalnie prosta – a przynajmniej taka się wydaje. Zdrowa dieta oznaczająca całkowitą rezygnację z tłustych, kalorycznych przekąsek i słodkich deserów to fundament, na którym trzeba będzie zbudować nowy model żywienia. Specjaliści zalecają też przynajmniej 30 min. aktywności fizycznej każdego dnia – może to być jogging, ćwiczenia aerobowe, pływanie lub jazda na rowerze. Ważny jest ruch, którego dotychczas brakowało. Może warto przyłączyć się do małego pacjenta i zacząć ćwiczyć wspólnie? Byłby to świetny pomysł na spędzanie czasu z dzieckiem oraz dawanie mu właściwych wzorców. Słowem: przyjemne z pożytecznym!

Źródło:

http://www.poradnikzdrowie.pl/diety/otylosc/otylosc-u-dzieci-przyczyny-leczenie-zapobieganie_43108.html

http://wyborcza.pl/1,75398,17954018,Co_piate_dziecko_w_wieku_szkolnym_ma_nadwage__Jak.html

https://www.euroclinix.net/pl/odchudzanie/otylosc-wsrod-dzieci

5 Comment

  1. pracawdomu says: Odpowiedz

    Bardzo, bardzo dużo skorzystałam z Rad z bloga. WIELKIE dzięki i czekam na więcej Pozdrawiam

  2. lista programów partnerskich says: Odpowiedz

    Szkoda, że nie ma takich zajęć w Warszawie! Ania

  3. play program partnerski says: Odpowiedz

    Na początku chciałabym Tobie podziękować za Twojego bloga, robisz bardzo dużo dobrego dla innych

  4. Po pierwsze to dzień dobry 🙂 bo jestem tu pierwszy raz i chyba wieczór mam z głowy, zęby choć troszkę nadrobić zaległości w czytaniu tego bloga 🙂

  5. Podaję dalej! i zapodaję link od siebie

Dodaj komentarz