Rodzicielstwo helikopterowe

Rodzicielstwo helikopterowe

Wychowanie dziecka stanowi niezwykle odpowiedzialne zadanie. Nietrudno w tym wypadku o popełnienie błędów, które mogą potem rzutować na charakter potomka, ale też jakość jego życia w odległej, dorosłej już przyszłości. Niezależnie od tego, jak wielu porad specjalistów i krewnych zasięgniemy, zawsze najistotniejsza pozostaje nasza własna intuicja i wybory. A kwestia ta dotyczy zarówno matek jak i ojców. Szczególnie groźnym, a niestety coraz częstszym zjawiskiem pozostaje rodzicielstwo helikopterowe. Czym jest i jak się przed nim ustrzec? Odpowiedzi poniżej.

Rodzicielstwo helikopterowe jest modelem niezwykle niebezpiecznym, bowiem nie pozwala na pełny rozwój malucha. Matka i ojciec (aczkolwiek częściej problem dotyczy matek) starają się ochraniać dziecko przed wszelkimi zagrożeniami ze strony świata zewnętrznego. Patologiczna wręcz nadopiekuńczość uniemożliwia naukę podejmowania decyzji, w wyniku czego dziecko uzależnia się od rodziców oraz ich mniejszego bądź większego autorytetu.

Naturalnie, wprowadzanie reguł jest niezwykle istotne, ważne pozostaje też powierzanie dziecku obowiązków, ale nie można ciągle go kontrolować, jak ma to miejsce w przypadku omawianego modelu. Na rozwój dziecka zdecydowanie lepiej wpłyną zadania, które będzie mogło wykonywać samodzielnie. W helikopterowym rodzicielstwie niestety odpowiedzialność pociechy nie ma się szans wykształcić – a to skutkuje konsekwencjami w życiu dorosłym. Udowodniono, iż dzieci zbyt długo „trzymane pod kloszem” rzadziej osiągają sukcesy zawodowe, nie prowadzą również udanego życia osobistego. Posiadają co prawda wiele ambicji, jednakże blokadą pozostają narzucone przez rodziców ograniczenia.

Co ciekawe, zdaniem badaczy u podłoża modelu rodzicielstwa helikopterowego leży… konsumpcjonizm. Matki i ojcowie, chcąc zapewnić dziecku „lepszy start” starają się je motywować do pracy nad sobą – przynajmniej w ich mniemaniu.

Jednak ciągła kontrola, podejmowanie wszelkich decyzji, rozliczanie z wykonywanych obowiązków wcale rozwoju osobistego nie stymulują.

Rodzicielstwo helikopterowe

Warto zauważyć jeszcze jedną charakterystyczną dla współczesności cechę – coaching własnego dziecka rozpoczyna się coraz wcześniej. Co można zrobić? Przede wszystkim w większym stopniu zwracać uwagę na indywidualne potrzeby malucha, na jego zainteresowania. Dziecko nie powinno być „hodowane”, lecz wychowywane w miłości i poczuciu, że rodzice wspierają je, ale nie narzucają swojej woli w każdej możliwej dziedzinie. Wtedy właśnie ma szanse na optymalny rozwój.

Warto pamiętać, że aby wychować należy działać konsekwentnie i systematycznie, niezbędne jest też planowanie i kontrola. To jednak tylko jeden z aspektów. Prócz tego należy sobie uświadomić, że mały człowiek, któremu chcemy zapewnić dobrą przyszłość także ma swoją indywidualność. Nie można krążyć nad dzieckiem niczym folwarczny nadzorca i rozliczać go z kolejnych obowiązków.

Mądre wychowanie polega na tym, by jednocześnie przekazywać potomkowi wiedzę, dbać o to, by sam uczył się właściwych zachowań, ale też jak najczęściej podejmować dialog.

Wiadomo, iż w pierwszych latach nie jest to możliwe w pełnym zakresie, niemniej jednak w miarę upływu lat jakość komunikacji zdecydowanie może wzrastać, jeżeli na to pozwolimy.

Dodaj komentarz