Skóra atopowa – wyrok czy drobny problem?

Nie mówimy tu o żadnej rzadkiej, egzotycznej chorobie. Nie jest to też wada genetyczna. Mało kto, szczególnie jeśli mowa o rodzicach dzieci w pełni zdrowych, zdaje sobie sprawę z tego, że atopowe zapalenie skóry może dotyczyć nawet 20% dzieci w naszym kraju! Jednak bez obaw – z tym schorzeniem naprawdę da się już w naszych czasach skutecznie walczyć.

Czym jest atopowe zapalenie skóry – u dzieci?

AZP jest przede wszystkim chorobą przewlekłą, nawracającą. Dotyczy głównie naszego układu odpornościowego – pojawia się, gdy właściwa regulacja immunologiczna zostaje zachwiana, co w efekcie prowadzi do nadmiernego wytwarzania przeciwciał IgE, wykorzystywanych normalnie przeciw cząsteczkom, które organizm uznaje za niebezpieczne (alergeny, wirusy itp.). Choć nie jest w pełnym tego słowa znaczeniu chorobą genetyczną, w pewien sposób AZP może być uwarunkowane genami – na przykład u dzieci z jednym z rodziców ze skórą atopową, istnieje około 30% większe prawdopodobieństwo wystąpienia tego problemu. Co więcej – dokładne przyczyny schorzenia, te pojawiające się na poziomie komórkowym, nie są do dziś zbadane.

Poznasz to po…

Jaką postać może przyjąć atopowe zapalenie skóry u dzieci? Pierwszym z niepokojących, ale i często mylnych objawów jest przesuszenie skóry. Gdy skóra Twej pociechy jest sucha i łuszczy się w sposób przewlekły, warto na wszelki wypadek skonsultować to z dermatologiem. Szczególnie jeśli po dziecku widać, że coś nadmierne je swędzi. Tak naprawdę jednak typowe AZS ma najczęściej trzy fazy. W pierwszej obserwujemy skłonność do wysypki i rumieni – na twarzy, ale także we włosach na główce. W drugiej – a pojawia się ona zwykle po ukończeniu 3 roku życia – podobne zmiany pojawiają się coraz częściej pod kolanami, a nieco rzadziej także na rękach i stopach. W ostatniej i najbardziej uciążliwej fazie – o ile w ogóle do niej dojdzie – grudkowata wysypka obejmuje całe ciało. Jednak zadbajmy o to, by nasze dziecko nie zaznało nigdy tego stanu!

Możliwe powikłania

Skóra atopowa to nie tylko uporczywy, czasem doprowadzający nawet dorosłego do obłędu, świąd. Gdy atopowe zapalenie skóry u dzieci, zarówno niemowląt jak i tych nieco starszych, nie jest leczone, może skutkować trwałymi uszkodzeniami skóry. A to, jak wiadomo, naraża je na wnikanie do organizmu szkodliwych substancji – bakterii, grzybów i alergenów. Wnika też bez trudu po prostu brud, wywołując stany zapalne i inne problemy. U nieco starszych dzieci mogą się też pojawić problemy psychiczne związane z wyglądem i potrzebą ciągłego drapania się. Dzieci bywają, mówiąc wprost, narażone na wyśmiewanie i odrzucenie w grupie.

Nie daj się chorobie!

Brzmi dość strasznie, prawda? Choć AZS nie bywa zbyt często śmiertelne, choć ludzie żyją z tym latami, a istnieje wiele dużo bardziej strasznych chorób skóry, problem jest poważny. Najlepiej zacząć go więc zwalczać już w zarodku. Przede wszystkim dbajmy o odpowiednią pielęgnację – kąpiemy dzieci z AZS codziennie przez piętnaście minut w ciepłej wodzie z dodatkiem emolientu. Po kąpieli całe ciało należy delikatnie osuszyć, przykładając do skóry ręcznik (nie wycieramy jej mocno!), i natychmiast nałożyć odpowiedni krem natłuszczający – na przykład jeden z tych specjalnie przeznaczonych dla dzieci ze skórą atopową. Ważne są też ubrania – ubieramy dziecko w możliwie jak najbardziej naturalne tkaniny i rzeczy przewiewne, oddychające. Ubranka pierzemy w hipoalergicznym proszku dla dzieci i dokładnie płuczemy. To samo dotyczy również pościeli, ręczników i kocyków. Jeśli jednak to wszystko nie pomaga, a zmiany na skórze tylko się nasilają, warto zasięgnąć opinii lekarza, który może przepisać dziecku jeden ze skutecznych leków – maść histaminową, antybiotyki, lub nawet do miejscowego zastosowania sterydy – celem złagodzenia powstałych już stanów zapalnych.

atopowa skóra u dziecka

2 Comment

  1. mimi says: Odpowiedz

    Mój maluszek niestety cierpi na to schorzenie. Koszmar! Nikomu tego nie życzę.

  2. program partnerski ebroker says: Odpowiedz

    Jest to smutne, ja ogólnie ostatnio nie ogarniam takich tematów…

Odpowiedz na „mimiAnuluj pisanie odpowiedzi