Nie wiesz, jak odczytywać sygnały od swojego niemowlaka? Odkryj tajemnice rozwoju komunikacyjnego!

dziecko z zabawką

Od chwili urodzenia dziecka, do momentu, kiedy będzie Ci się zwierzać ze swoich problemów, jeszcze daleka droga. To znaczy, zwierzać z problemów w sposób werbalny, za pomocą pełnych zdań. Już bowiem od urodzenia dzieci się z nami komunikują. W pewnym sensie zwierzają się nam ze swoich problemów – a w pierwszych tygodniach, miesiącach życia jest ich kilka.

Mamo, jestem głodny

Tak, to niewątpliwie najczęstszy komunikat, jakie będzie wydawało niemowlę. Może na zmianę z „Tato, zawołaj mamę, bo jestem głodny”. A jako że w pierwszych tygodniach życia maluch przede wszystkim śpi, je i wydala –naucz się rozpoznawać te sygnały. A okazuje się, że maluch każdą częścią ciała może Cię poinformować, że jest głodny. Jeśli porusza głową w bok, skręca szyję i otwiera usta – jest głodny. Jeśli robi dzióbek – jest głodny. Jeśli podnosi rączki do buzi, a nie jadł już od 2 godzin – jest głodny. Jeden kłopot, a tyle sygnałów…

Już mi się nudzi

Taki maluch też może okazać zniecierpliwienie, znudzenie – daną sytuacją, miejscem, zabawką. I również potrafi to pokazać za pomocą gestów różnymi częściami ciała. Jeśli główkę odwraca cały czas od jakiegoś obiektu – to znak, że ma go dość. Podobnie, kiedy zabiera się do zabawy swoimi paluszkami – oznacza to, że Twoje wysiłki po prostu go znudziły…

Ależ jestem zmęczony

W pierwszych tygodniach życia dzieci bardzo dużo śpią – nawet do 20 godzin na dobę, jak twierdzą rodzice rekordzistów. A w tych krótkich chwilach, kiedy nie śpią i zdążyły już zjeść, mogą dać znać, że czas na drzemkę. Kręcenie główką z boku na boku to jeden z takich znaków, podobnie jak powoli opadające powieki i zaczerwienione oczka. Małe dziecko potrafi również nadmiernym ruchem udowodnić, że jest zmęczone – na przykład szybko i chaotycznie kopiąc nóżkami. A jednym z najbardziej oczywistych sygnałów zmęczenia będzie po prostu… ziewanie!

Ależ boooli!

Niestety, maleństwo nie powie Ci dokładnie co je boli, w którym miejscu, z jaką mocą. Postara się to pokazać i z pewnością bardzo będzie mu zależało, abyś trafnie odczytała te sygnały i ulżyła w cierpieniu. Dlatego zapamiętaj, że ból poznasz po nieznacznym drżeniu ramionek. Zasygnalizuje go również grymas niezadowolenia na buzi – jak ten podczas płaczu. Znakiem, że maluchowi coś dolega jest także usztywnienie całego ciała, jak również podnoszenie nóżek do klatki piersiowej – ten ostatni znak to sygnał, że boli brzuszek, a to najprawdopodobniej oznacza zmorę każdego rodzica czyli kolkę. Więcej na ten temat poczytasz też na www.enfamil.pl/pl/articles/kamienie-milowe-noworodka

I ten płacz…

Jeśli boisz się, że możesz nie odczytać prawidłowo wszystkich sygnałów, to od razu podpowiadamy – nie ma się czego obawiać. Maluch, orientując się, że rodzice nie za bardzo rozumieją, co chce im przekazać, wybuchnie w końcu rzewnym płaczem. A wtedy błyskawicznie sprawdzisz czy to kupa, ból brzuszka, głód, zmęczenie czy po prostu chęć przytulenia się do rodzica i prośba o ponoszenie na rękach.  Z upływem czasu, kiedy Twój staż jako mamy wzrośnie do zaszczytnych już kilku miesięcy, sama nauczysz się rozróżniać rodzaje płaczu niemal bezbłędnie i będziesz doskonale wiedziała, w jaki sposób na poszczególny rodzaj reagować. Wtedy już wszystko stanie się zdecydowanie prostsze.

Dodaj komentarz