Zespół napięcia przedmiesiączkowego (PMS)

zespol napiecia przedmiesiaczkowego

Niektóre schorzenia po dzień dzisiejszy nie są traktowane do końca poważnie, mimo iż mogą znacząco pogarszać jakość życia cierpiących na nie osób oraz ich bliskich. Nie inaczej jest w przypadku dolegliwości, jaką jest zespół napięcia przedmiesiączkowego (PMS). Jest on niezwykle powszechny (szacuje się, że na wyjątkowo silne objawy uskarża się aż 1/5 populacji kobiet), niemniej jednak często bywa obiektem żartów. Co jest tego powodem oraz jak właściwie zdefiniować PMS?

Zacznijmy od tego, że równowaga hormonalna ma kluczowy wpływ na samopoczucie, co dotyczy nie tylko kobiet. Zespół napięcia przedmiesiączkowego powoduje u nich niestety zaburzenia owej harmonii (nadmierny wzrost poziomu estrogenów przy jednoczesnym spadku poziomu progesteronu), w związku z czym upodobania, sposób zachowania i temperament również ulegają wahaniom.

W opinii specjalistów spore znaczenie ma także poziom prolaktyny produkowanej przez przysadkę mózgową, gdyż u niektórych kobiet stężenie tego hormonu może ulec znacznemu zwiększeniu. Innego wytłumaczenia dopatruje się w niedoborach takich przekaźników mózgowych, jak dopamina czy serotonina. Rzecz jasna PMS obok przyczyn czysto hormonalnych ma również inne. Częstotliwość objawów zależy od prowadzonego stylu życia, genetycznej spuścizny, sposobu odżywiania etc.

Diagnostyka PMS opiera się o badanie hormonalne (np. cytologię), oraz badanie hematologiczne. Warto zauważyć, że zespół napięcia przedmiesiączkowego stanowi dolegliwość zróżnicowaną – zależy od czasu trwania cyklu, uwarunkowań osobistych czy wieku. Do najczęściej pojawiających się objawów można zaliczyć: wzmożoną drażliwość, zmienność nastrojów, bóle piersi, wzdęcia, zaparcia, zawroty i bóle głowy. Szczęśliwie współczesna medycyna pozwala sobie z tymi niedogodnościami skutecznie radzić. Pomocne są jednak nie tylko farmaceutyki o charakterze rozkurczowym czy przeciwbólowym, lecz także naturalne sposoby, takie jak wprowadzenie większej aktywności fizycznej oraz zmiana diety na bardziej lekkostrawną. Bardzo istotna pozostaje regularność posiłków (niewielkich, acz częstszych) oraz dostarczanie organizmowi wystarczającej ilości witamin (w szczególności tych z grupy B, kwasu foliowego, antyoksydantów), minerałów (cynku, magnezu, wapnia i żelaza), ale też dobrych tłuszczy oraz chudego białka. Warto zrezygnować z kawy na rzecz naturalnych napojów moczopędnych, ziołowych herbat oraz kefirów i maślanek. Prócz tego konieczna jest właściwa higiena snu. Optymalny wypoczynek pozwoli organizmowi skuteczniej walczyć z uciążliwymi objawami PMS. W ramach suplementacji warto spróbować kapsułek z wiesiołka a także połączenia magnezu z witaminą B6.

zespol napiecia przedmiesiaczkowego

PMS to nie powód do wstydu. Nie należy owej dolegliwości w żaden sposób ośmieszać, czy zrzucać na karb „kobiecej histerii”. Silne dolegliwości bólowe wymagają interwencji specjalistów, którzy mają obowiązek udzielenia pacjentkom kompleksowej pomocy, nie ograniczające się jedynie do przepisania stosownych leków. Często intensywnie przeżywany zespół napięcia przedmiesiączkowego może być jedynie objawem innej, groźniejszej choroby.

Dodaj komentarz